Nasz ogier kryiocy licencłą Kalogrenant of Karidol, na ten moment jest u Bohdana Smolenia!

Recently we sold our licenced stallion Kalogrenant von Karidol to Mr Bohdan Smolen, we are happy that Kalo will still be available for Polish breeding!

 

 

Niektóre z naszych młodych koni i źrebaków są na sprzedaż. Więcej informacji – kliknij „nasze kuce”

Wszystkie nasze konie posiadają chipy i są zarejestrowane w Scottish Highland Pony Society.

Sprzedaliśmy już kuce w Polsce jak też do Holandii, Szwecja , Niemiec i Szkocji.

Możemy zorganizować profesjonalny transport koni.

 

w styczniu 2004 ukazał się w Koniu Polskim artykuł na temat naszych kuców.

 

Świat Koni Kwiecień 2005 plakat Rhum]

 

06-2005 Edyta Trojanska  

      

05-2006 Krzysztof Jarczewski   

 

The HPS selected a photo of Manoah ponies as a Christmas card.

 

Manoah ponies on the cover of The Native Pony (December edition 2007)

 

Artykul 2013  Konski Targ, The Native Pony i Sielskie Zycie

Inne ciekawe linki

H.P.S.The Netherlands

H.P.S.Scotland

H.P.S.Belgium

Carlung Stud

Fourmerk Stud

Highland ponies Germany

Highland Pony enthusiast

Ormiston Stud

The Native Pony

Karidol Highland stud

Kellwould stud USA

Holmedown stud

Lone Tree Farm

Galaria Edyta Trojanska

Tomasz Horse transport

Jamieson Highlandponies

fundacja Bohdan Smolen

Manoah Highland Ponies

Moorbrook Duitsland

Lochindaal Highlands

Agencjia Fotograficzna K.Jarczewski

Highlands in Poland.

 

Fundacja “Stworzenia Pana Smolenia” powołana została w 2007 przez bardzo znanego w Polsce aktora kabaretowego Bohdana Smolenia. Zajmujemy się głównie hipoterapią, a wszelkie informacje o nas znajdziecie Państwo na stronie www.fundacja-smolenia.org.

 

Pierwsze konie w Baranówku pojawiły się w listopadzie 2004 r. Były to: sędziwy hucuł Kuba i szlachetnej półkrwi Neron. Wiosną 2005 r. nawiązaliśmy kontakt z pobliskim Specjalnym Ośrodkiem Szkolno – Wychowawczym, dzięki czemu zajęcia hipoterapii ruszyły pełną parą. Szybko należało szukać wsparcia dla Kubusia. Mój przyjaciel Krzysztof Sarapata ze Świętokrzyskiego Klubu Jazdy Konnej w Brzezinkach polecił nam, jego zdaniem, idealnie nadające się do hipoterapii kuce szkockie. Spotkał się z tą rasą w sąsiadującej z jego ośrodkiem stadnine Manoah, prowadzonej z pasją i dużym znawstwem przez Jana. Już następnego dnia po rozmowie o Highlandach dotarliśmy do  stadniny Manoah. Spokój i przyjazny charakter tych koni zachwyciły pana Bohdana do tego stopnia, że natychmiast zapragnął zakupić któregoś z tych koni do Baranówka. Niestety, w Manoah nie było Highlandów na sprzedaż. Jednak właściciele stadniny pomogli znaleźć Orchid van’t Graevenhof, która wkrótce zawitała do nas wraz z synami  Sophro i Alim (jeszcze w brzuszku). Początkowo Orchid trochę broniła potomka, ale dała się przekonać i już po miesiącu można było na niej poprowadzić pierwsze zajęcia hipoterapii. Do jakiego stopnia jest to zrównoważony koń, niech świadczy fakt, że kiedy bociany upuszczając patyk spowodowały zwarcie instalacji elektrycznej - hałas i snopy iskier, Orchid, a miała właśnie pacjentkę na grzbiecie, stanęła jak wryta i… Czekała na rozwój wypadków. Następnie zignorowała całą sprawę, widząc, że my nie reagujemy.

W marcu 2007 roku przybyła do nas Fourmerk Honour, a w listopadzie Kalogrenant von Karidol. Kalo jest obecnie szczęśliwym ojcem czterech córek: Kokardy(2008), Kołatki ( 2008) oraz  Akuny(2009) i Dumki (2009).

Highland Pony z racji swojego charakteru, wzrostu i budowy (piękna, szeroka kłoda) idealnie nadają się do hipoterapii. Kalo długo pracował w roli terapeuty będąc jeszcze ogierem. Oczywiście cechy osobnicze także różnicują  te konie w zakresie przydatności do określonych zadań. I tak Orchid i Honour  to siła spokoju, Kalo zaś reaguje czasami  nieco histerycznie (po prostu facet…).

Ale to właśnie on najwięcej pracuje. Cóż, jak się ma dwie żony i 4 pociechy – to jest co robić i nerwy czasami puszczają...

W sezonie zajęcia hipoterapii odbywają się 6 dni w tygodniu – ale bardzo dbamy o to, aby konie nie pracowały dłużej niż 4 godziny dziennie z minimum godzinną przerwą. Następnie konie idą na 5 hektarowe pastwisko, gdzie pozostają tak długo, jak chcą - często na całą noc.

Czasami jeździmy na przejażdżkę do lasu  i  jeśli tylko się da zabieramy ze sobą młodzież, która biega luzem. Oj, co się wtedy dzieje! Istne szaleństwo.

Dorastające już źrebaki, cały czas obserwują zajęcia rodziców. Czasami ma się wrażenie, że nie mogą doczekać się kiedy wreszcie same będą mogły pracować z pacjentami. Na razie cieszą się jeszcze końskim dzieciństwem, ale gdy tylko ktoś pojawi się w zasięgu wybiegu natychmiast próbują zaskarbić sobie odrobinę pieszczot, lub coś dobrego do schrupania. To wyjątkowo przyjazne, ufne i ciekawskie konia. Z ciężkim sercem będziemy żegnać się z nimi, gdy już będą musiały wyjechać do nowych domów, nowych właścicieli. Jednego jesteśmy pewni, tym co ze sobą zabiorą na resztę końskiego życia będzie ufność i miłość do człowieka. Bo przecież ich zdaniem człowiek został stworzony, by karmić, głaskać, zabawiać i bronić przede wszystkim. No, to nie ma się już o co martwić, trawa do szczęścia wystarczy. 

 

Zainteresowanych kupnem koni tej rasy prosimy o kontakt pod numerem +48 667 51 51 55  Ostrzegamy, potencjalny nabywca nie uniknie testu na wykrywaczu „w jakim stopniu kocham konie, skala od 1 do 100”.

 

 

Joanna Kubisa

Renata Krzyżaniak (foto)

 

 

 

 

Like our Facebook page!